Select Page

Nawyk osądzania siebie surowo często jest tak zakorzeniony, że nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy i traktujemy jako coś normalnego. Dlatego trudno jest się nam przestawić na inny sposób myślenia i nagle od jutra zacząć w pełni siebie akceptować i myśleć o sobie jak najlepiej.

Tak, nam, bo dla mnie to też nie było, i czasami dalej nie jest łatwe. Różne narzędzia i metody mogą w tym pomóc, bo mamy różne swoje historie, które wyrobiły ten nawyk.

I w związku z tym zapraszam Ciebie, i siebie, do 50-cio dniowego wyzwania pt.: “Kocham siebie, lubię siebie, dziękuję sobie”.

Dlaczego 50 dni? Bo potrzebny jest pewien dłuższy okres czasu, aby przyzwyczaić swój mózg i organizm, że od teraz już myślę o sobie lepiej, traktuję siebie z miłością. Jest to też czas dla regeneracji fizycznej, zmiany energii i uzdrowienia.

Ja zaczynam swoje wyzwanie od początku lipca, jeśli masz ochotę dołącz do mnie. Poniżej je opisuję, to proste:

  1. Codziennie, przynajmniej raz dziennie, spoglądam w lustro i patrząc sobie w oczy mówię: “Kocham Cię (imię), Lubię Cię (imię), Dziękuję Ci (imię)”.
  2. Wieczorem, przed snem znajduję przynajmniej 3 rzeczy, za które sobie dziękuję.

To jak, dołączasz?

Gdzie wyzwanie? Spotykamy się codziennie każdy przed swoim lustrem 🙂 Poczuj swoją moc!

“Kochanie siebie jest najwspanialszym prezentem, jaki możesz dać innym w swoim życiu”. Simran Singh