Select Page

“Kiedy zorientujesz się, że jesteś w dołku, przestań kopać” (Will Rogers)

Ja się już zorientowałam się, nie kopię dalej. A ty?

Na webinarze w Klubie rozwoju rozmawialiśmy o drodze do sukcesu. Podzieliłam się swoimi doświadczeniami m.in. na temat mitów, które nieświadomie praktykowałam. Dowiedziałam się o tym, oczywiście, po fakcie ;). Nie popełniaj moich błędów.

A oto moja top-siódemka:

Mit 1. guru ma receptę ma sukces
“pójdę i nauczę się od X jak osiągnąć sukces”.

Wiele razy myślałam “teraz w końcu dowiem się co zrobić” a potem … i tak było inaczej. Guru ma swoją drogę a inni mają swoją. To co u niego się sprawdziło wcale nie musi u ciebie. Każdy metodą prób i błędów znajduje to, co jest dla niego jest skuteczne. Warto uczyć się od innych, ale trzeba też pamiętać, aby dopasowywać tą wiedzę do siebie.

 

Mit 2. “jak będę ciężko pracować to osiągnę sukces”

Ciężka praca nie gwarantuje niczego poza … ciężką pracą. Niestety taka prawda, nigdy nie masz pewności, że się opłaciło. Owszem, zwykle ciężka praca jest potrzebna do sukcesu.

Czy to się wyklucza?

Nie, jeżeli wizję, cele i działania masz dopasowane do siebie i swojego biznesu.
Nie, jeżeli działasz z sensem.

Dlaczego czasem ciężka praca w samodzielnie prowadzonym biznesie nie daje sukcesu? Bo na przykład:

– myślałeś (a nie sprawdziłeś w praktyce), że wiesz do kogo kierujesz swoją ofertę. Albo jest jeszcze gorzej, tak jak u mnie kiedyś – nie wiesz i mówisz do wszystkich (czyli ostatecznie do nikogo),

– wydaje ci się, że znasz swoją grupę docelową.  Tak naprawdę to nawet nie zapytałeś ich czy rzeczywiście chcą kupić to co im oferujesz i jeszcze mają na to pieniądze.

Kiepsko, co nie. Możesz ciężko pracować a efektów i tak nie będzie lub będą marne.

 

Mit 3. “wystarczy świetny produkt i kasa na reklamę a klienci będą walić drzwiami i oknami”

Z reguły tak będzie ci się tylko wydawało. Przykładowo, wydałam sporo pieniędzy na reklamę, ogłoszenia, ulotki i promocje. Osobiście albo zatrudniając do tego “ludzi którzy się znają”.  

Może pomyślisz, że produkt był kiepski. Nie, był rewelacyjny, zmieniał ludziom życie. Efekty ? Wydane pieniądze a sprzedaży ni widu ni słychu.

Do popełnianych powyżej błędów (czyli ślepe działania wg czyjegoś schematu, brak dookreślonej grupy, brak wiedzy czy oni w ogóle chcą to, co im oferuję) doszły jeszcze zmarnowane pieniądze.
Wnioski:

Po pierwsze – świetny produkt to za mało. Jak nie zaczniesz o nim mówić, albo będą o nim mówić klienci, to w jaki sposób mają się o nim dowiedzieć twoi potencjalni zainteresowani?

Po drugie – jak już zaczynasz o nim mówić, to czy to, co wtedy przekazujesz daje wartość innym, czy jest tylko kolejną reklamą, którą wrzuca się do kosza?

I po trzecie – w małych biznesach najlepiej na swoim produkcie znają się ich właściciele. Nikt z zewnątrz nie będzie miał takiej wiedzy jak ty. Nawet jeśli myślisz, że zatrudniasz profesjonalistów od reklamy, to na rynku za niewielkie i średnio duże pieniądze ciężko będzie znaleźć takich, których rozliczysz za efekty, czyli sprzedaż.

Dodatkowo z tą profesjonalnością też bym nie przesadzała. Mało kto przejdzie z tobą wszystkie etapy przed sprzedażą i sprawdzi czy twoje pomysły mają sens (“chcesz reklamę i działania na fb swojego produktu? proszę bardzo, wrzucamy już dziś”).

W którymś momencie nawet zorientowałam się, że zleceniobiorca na fb zna się słabiej ode mnie. Ups, bolało.

 

Mit 4. droga do sukcesu jest oczywista: A => B
“mam cel X – więc trzeba zrobić to i to, a mój plan wygląda tak”

Ha! A ile razy okazywało się, że w rzeczywistości wyglądało to zupełnie, ale to zupełnie inaczej niż zakładałeś/łaś? Nastawiłeś się na drogę bez przeszkód? A tu ci niespodzianka … 😉

W pozytywnej, początkowej motywacji nie myślimy o tym, że zanim dojdziemy na górę często trzeba będzie jeszcze skręcić, zawrócić czy załatać spróchniały stopień.

Tak, nastaw się pozytywnie, ale załóż z otwartą głową, że wszystko może się zdarzyć. I zaakceptuj to.

 

Mit 5. “jak tylko pójdę na to szkolenie, przeczytam tą książkę i ….”

Może się tak skończyć, że i tak nie zaczniesz nic robić, dopóki nie będziesz wewnętrznie czuł, że jesteś gotowy. Ciągłe “za mało umiem” “jeszcze nie wiem wszystkiego” skutecznie blokuje twoje rzeczywiste działania.

Ale jak masz się przekonać czy zadziała u ciebie, skoro nie próbujesz? Teoria i wiedza to za mało. Najlepszy moment na rozpoczęcie jest teraz. Nie wczoraj (“a kiedyś to miałam siły …”), nie jutro (“a co jeśli się nie uda ?”). Ucz się i odrazu działaj, sprawdzaj, testuj ile się da. Bo tylko kolejne doświadczenia doprowadzą cię do twojego sukcesu.

 

Mit 6. “kiedy osiągnę sukces => będę szczęśliwy, będę miał władzę …”

Jeżeli tak myślisz, to … zapraszam na konsultacje 🙂
Myśląc w ten sposób oddajesz decyzję o swoim życiu (i szczęściu) zewnętrznym czynnikom.  

Zawczasu działaj. Sprawdź czy nie za często pojawia się u ciebie taka myśl: “jak już osiągnę to ../twój cel/ to dopiero wtedy będę szczęśliwy”, “jak będę miał X to będę szczęśliwy”. Tak to podsumuję – guzik prawda. Skoro twoja pewność siebie i poczucie sukcesu zależą od X, to gdzie jest twoje prawdziwe poczucie wartości?

Jest jeszcze jedna strona tego samego mitu: często sukcesem nie będzie to, co chcesz zobaczyć na końcu drogi (cel). Może się okazać, że jak się już tam znajdziesz, to szybko przestaniesz się z tego cieszyć.

“Droga do sukcesu zawsze będzie w budowie” – warto o tym pamiętać.

Jak podkreśla wiele osób uważanych przez innych za tych, którzy osiągnęli sukces: “to droga jest celem”. Marek Kamiński, zdobywca biegunów, wie co mówi: “samo miejsce nikogo nie uszczęśliwia, a jedynie to, co nosimy wewnątrz nas samych”.

 

Mit 7. trzeba myśleć pozytywnie
“moje myśli tworzą moją rzeczywistość”

I tak, i nie.  To nie do końca tak działa. Jeżeli pod takim pozytywnym myśleniem będą przekonania, które ci nie służą, to one i tak podświadomie cały czas działają. Mogą sabotować twoje wysiłki i nawet nie będziesz o tym wiedział.

Zwróć też uwagę czy przypadkiem nie jest to tylko myślenie zaklinające ponurą rzeczywistość.

I jeszcze jedno – takie pozytywne myślenie oparte jest na lęku, że w rzeczywistości może być inaczej (czyli tak czy inaczej nie wierzysz w to). A lęk zawsze będzie działał oporowo i tworzył blokady.

 

A jakie są twoje mity?
Na co byś zwrócił uwagę, aby pomóc innym w uczeniu się na nie swoich błędach?